To jeden z takich krążków, który od razu zaskoczył i długo nie opuszczał odtwarzacza. Kiedy pierwszy raz go słuchałem to pomyślałem: "To najlepsza rzecz Immolation, której nie nagrało Immolation" :D Tak, mocno słychać kim ekipa z Seatle się inspirowała, od pracy gitar po wokale czuje się ducha (hehe) kapeli Dolana. Jest szybko, bezkompromisowo, kiedy trzeba rytm się załamuje i robi fikołki, sola pojawiają się i znikają a zwolnienia kruszą mury. Bardzo solidna rzecz! Tegoroczna płyta "Feeding Hell's Furnace" potwierdza ich moc.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brutal death metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brutal death metal. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 października 2012
poniedziałek, 8 października 2012
Incantation A.D. 2012
Rok 2012 to był dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi nie zwiastowały nowego materiału od Incantation. Ten jednak ujrzał światło dzienne. To, że dźwięki te nie są dziełem McEnteego i kolegów jest zupełnie inną kwestią :D
Tak się składa, że ostatnie lata obrodziły w kapele, których główną inspiracją jest legenda najczystszego death metalu. Tym sposobem każdego roku na półki trafia kilka jak nie kilkanaście płyt z materiałem różnej jakości, który mógłby zostać uznany za 1) odrzuty z sesji Incantation; 2) całkiem nowy materiał mistrzów. W tym roku jest podobnie jednak w większości przypadków mamy do czynienia z wyznawcami którzy wiedzą jak oddać hołd a przy okazji potrafią dodać do tworzonej przez siebie muzyki coś własnego, nie tylko kopiując...
Corpsessed - Corpsessed
Ze wszystkich przedstawionych tu kapel grają chyba najbardziej nowocześnie, choć i tak surowość nagrania wyparła dość oszlifowaną jakość znaną z poprzedniej EPki.
Ignivomous - Contragenesis
Świetny australijski twór, od kilku dobrych lat kroczący na Golgotę. Mocarne zwolnienia łączą z piekielnymi iście grindowymi przyśpieszeniami. Nowa płyta to kontynuacja drogi obranej na "Death Transmutation". Jest duszno od siarki, posępnie... i choć jest to dobre płyciwo to poziomu debitu nie osiąga.
Gorephilia - Embodiment Of Death
Fiński walec na doładowaniu, nie biorący jeńców. Intensywność, gęstość riffów i dość szybkie tempa przywodzą na myśl Drawn and Quartered z mojego ulubionego "Hail Infernal Darkness". Wolne fragmenty dają nam tylko odpocząć przed kolejnymi potężnymi ciosami.
Wrathprayer - Sun of Moloch
Weźmy Incantation, ich mrok i brud pomnóżmy razy dwa. Jeśli znacie Antediluvian czy Impetous Ritual to wiecie o co chodzi. Ściana dźwięku, transowe ocierające się black metal gitary, potępieńcze wokale. Na płycie Wrathprayer jest tego pod dostatkiem :]
Na Witchrist pora przyjdzie w osobnej notce :]
Subskrybuj:
Posty (Atom)